Zawsze byłam szczupła. Mogłam jeść co chciałam i ile chciałam:) Ale ostatnio zaczęło to się zmieniać... Spodnie, które kupiłam sobie w marcu były na mnie dużo za luźne, a teraz są za ciasne. Więcej chodzę, bo kiedyś tylko wsiadałam w samochód i wszędzie podjeżdżałam. Mam ćwiczyć, ale jak to ja, coś robię, ale nieregularnie. Wczoraj o 22ej zjadłam cztery chleby w ciście z dżemem morelowym. Proszę...
Dzisiaj za bardzo spać nie mogłam, pewno z tego obżarstwa. Rano przez godzinkę tańczyłam przy zumbie CrissKross:)
Trzeba się pilnować! Nie chcę przekroczyć 60 kilo!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz