Tomek z muchą przed występem:)
Jak dzisiaj przyjechałam po Tomka, akurat był apel z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Byłam w szoku, bo synek stał całkiem grzecznie. Do niego to niepodobne, bo on raczej nie lubi stać bezczynnie, tym bardziej, że wokół tyle bodźców go atakuje. Widziałam nawet filmik, jak "tańczył" na scenie z dziećmi. Tzn. Pani go popychała, a on jedną ręką zasłaniał ucho, bo dla niego jest zdecydowanie za głośno, ale ogólnie dawał radę.
Dla nas rodziców dzieci niepełnosprawnych takie chwile są bardzo wzruszające, bo wiemy, ile wysiłku jest w prozaicznych z pozoru sytuacjach dzieci i opiekunów...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz