piątek, 9 października 2015

Ja tutaj STUDIUJĘ

Tak córeczka jest na studiach Nie wierzę:)
Zostałam z Tomaszkiem sama, czego bardzo się obawiałam. Jednak jak na razie jest dobrze. Najważniejsze, żebyśmy nie chorowali.
Dzisiaj jest piątek, Karolina przyjechała do domu. Wpadła , pogadała i już gdzieś poszła.
A ja ugotowałam rosół, zrobiłam potrawkę, upiekłam sernik. Po prostu mama idealna:)
Do południa mieliśmy zebranie zarządu naszego stowarzyszenia. Tak mamy stowarzyszenie, które założyliśmy w 2009 r.. Należą do niego rodzice osób niepełnosprawnych. Teraz jesteśmy niestety na etapie, że nie chce nam się już działać. Wypaliliśmy się, zniechęciliśmy i chcemy zlikwidować naszą działalność. Trochę szkoda, ale nie ma wyjścia.
Poczytałam jak się za to zabrać... Masakra. Czyli czeka mnie papierkowa robota

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz