sobota, 21 marca 2015

Wiosna przyszła!

Właśnie wyczyściłam okno balkonowe i stwierdziłam, że czas na nagrodę, czyli na kawę.
Muszę powiedzieć, że ostatnio to ja bardzo "poszłam" do przodu. Założyłam bloga i wczoraj pierwszy raz rozmawiałam przez skype. Fakt, że poszłam spać przez to gadanie dopiero ok. pierwszej i dzisiaj jestem mega niewyspana, no ale...
Zaraz muszę kupić klamki z kluczykiem na okna. Tomek ma teraz taką fiksację, że otwiera okna i wyrzuca przez nie różne przedmioty. Po pierwsze giną mi różne przedmioty, po drugie może kogoś uderzyć, a po trzecie, to sam może wypaść przez to okno.
To samo robi u rodziców na wsi. Oni mają domek, to wyobraźcie sobie ile tam muszę kupić tych klamek z zabezpieczeniem. Synuś...
Teraz jest u niego Pani terapeutka, która przychodzi w ramach specjalistycznych usług opiekuńczych. Rodziny, w których jest dziecko niepełnosprawne wiedzą o co chodzi. Napiszę o tym później.


O właśnie takie zabezpieczenia założyłam SAMA. Teraz Tomek nie może otworzyć okna i o to chodziło :)



Śpiący Loczek, czyli... mam wolne:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz