Jestem wykończona, wypalona. Tomasz od dwóch tygodni znowu siedzi w domu. Miał zapalenie oskrzeli i nadal nie może pozbyć się kaszlu. Karolina natomiast ma anginę. Ja jeszcze jakoś się trzymam, ale też trochę boli mnie gardło. Wczoraj przewiało mnie w Kwieciszewie i wieczorem kuło coś w prawym boku. Już myślałam, że to wyrostek, ale jakoś się rozeszło.
Kurcze, życie jest trudne.
A tego sprzątania. Ciągle coś trzeba robić, gotować. Karolina za bardzo nie poczuwa się, żeby mi coś pomóc. Ale mam kryzys.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz