poniedziałek, 16 maja 2016

Resztki jedzenia na trawniku

Dzisiaj jak po południu wracaliśmy do domu, to nagle Tomek zrobił się blady i... zwymiotował na trawnik. Jacyś ludzie przechodzili, ale wcale na nich nie patrzyłam.Zaprowadziłam go do mieszkania i wróciłam to posprzątać. Feeee
Nie wiem co jest z tym kaszlem. Zalega mu jakaś flegma i ciągle odchrząkuje. Jutro znowu pójdę do lekarza. Mam dość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz