czwartek, 21 kwietnia 2016

Niechęć do byłych teśców

Jakieś dwie godziny wcześniej dzwoniła była teściowa, z pytaniem czy może na weekend zabrać Tomka. Nie zgodziłam się ponieważ w tamtym tygodniu znowu nie chodził do szkoły,  ponieważ mocno kaszlał. Pokazywał, że boli go gardło i miał katar. W tym tygodniu jeździ już do szkoły, ale cały czas jest na enkortonie. Jak na noc zmniejszyłam mu dawkę, to zaraz zaczynął się dusić i bardzo się rzucał przez sen.
Pierwszy raz mi się zdarzyło, żebym jej odmówiła. Nie mam nic przeciwko. Niech tam sobie raz na jakiś czas jeździ. Ostatnio był na koniec stycznia, tak więc nie przemęczają się za bardzo.
Jednak chciałam napisać o emocjach jakie mi towarzyszą, gdy już widzę, że ona dzwoni. Momentalnie bije mi szybciej serce, bynajmniej nie z miłości. Tak mi dali popalić z tym ich synusiem, że nadal nie mogę dojść do siebie. Rozumiem, że to był ich syn. Jednak i tak byli bardzo nie w porządku. Złodzieje i kłamcy tak jak Maciej. Gdyby mogli, to oskubaliby nas jeszcze z pieniędzy. Nie mam jakiś uczuć nienawiści, ale nie chcę mieć z nimi w ogóle do czynienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz