Dzisiaj jak po południu wracaliśmy do domu, to nagle Tomek zrobił się blady i... zwymiotował na trawnik. Jacyś ludzie przechodzili, ale wcale na nich nie patrzyłam.Zaprowadziłam go do mieszkania i wróciłam to posprzątać. Feeee
Nie wiem co jest z tym kaszlem. Zalega mu jakaś flegma i ciągle odchrząkuje. Jutro znowu pójdę do lekarza. Mam dość.
poniedziałek, 16 maja 2016
niedziela, 15 maja 2016
Martwię się
Tomek już trzeci tydzień siedzi w domu. Cały czas kaszle i już nie mam siły. Nie gorączkuje,ma dobry humor i to mnie pociesza. Boję się go puścić do szkoły, bo ma teraz obniżoną odporność i mógłby znowu coś "złapać".
Karolina nie wróciła na noc do domu i nawet nie dała mi znać gdzie jest. Przyjechała dopiero o 9.30 rano do domu. Byłam na nią wkurzona. Nie odbierała telefonu, nie odpisywała. Przecież ja się o nią denerwuję.
Ogólnie jestem przemęczona. Przybita. Tomek jest słodki i ładnie sam zasypia. Jak patrzę na jego roześmianą buźkę, to zaraz lżej mi się robi na duszy.
Chciałam sobie kupić inny samochód, ale nie mam nadal czasu tym się zająć....
Karolina nie wróciła na noc do domu i nawet nie dała mi znać gdzie jest. Przyjechała dopiero o 9.30 rano do domu. Byłam na nią wkurzona. Nie odbierała telefonu, nie odpisywała. Przecież ja się o nią denerwuję.
Ogólnie jestem przemęczona. Przybita. Tomek jest słodki i ładnie sam zasypia. Jak patrzę na jego roześmianą buźkę, to zaraz lżej mi się robi na duszy.
Chciałam sobie kupić inny samochód, ale nie mam nadal czasu tym się zająć....
czwartek, 12 maja 2016
Zdrowie
Niestety choroby ostatnio nas nie opuszczają. Ja już też jestem na antybiotyku. Mam zapalenie gardła. Tomek nadal kaszle i jeszcze jakoś dziwnie charczy. Karolina podobno już jest zdrowa. Właśnie pisała, że dziś przyjedzie. Jest 23.02, a jej jeszcze nie ma. Muszę iść spać, bo Tomaszek po piątej wstaje. Nie ma lekko.
niedziela, 8 maja 2016
Kiepski nastrój
Karolina pojechała wczoraj na studia. Jeszcze tak na 100% nie była zdrowa, ale mam nadzieję, że będzie o siebie dbać.
Tomuś został w domu. Niestety jeszcze pokasłuje. Mnie boli gardło i siedzę zawinięta w szaliczek.
Dzisiaj od rana mnie wzięło i zaczęłam przeglądać sobie wyciąg z banku jak Maciej szalał. Co to był za idiota. Wydał tyle kasy w ciągu dziewięciu miesięcy. SPA z kochanką, zakupy w galerii. Tak z 13 tyś u jubilera.
To sobie poszalał.
Jestem wdzięczna losowi, że mnie od niego uwolnił.
Obyśmy tylko byli zdrowi.
Uwielbiam budzić się rano i widzieć ten uśmiechnięty pyszczek Tomaszka:)
Tomuś został w domu. Niestety jeszcze pokasłuje. Mnie boli gardło i siedzę zawinięta w szaliczek.
Dzisiaj od rana mnie wzięło i zaczęłam przeglądać sobie wyciąg z banku jak Maciej szalał. Co to był za idiota. Wydał tyle kasy w ciągu dziewięciu miesięcy. SPA z kochanką, zakupy w galerii. Tak z 13 tyś u jubilera.
To sobie poszalał.
Jestem wdzięczna losowi, że mnie od niego uwolnił.
Obyśmy tylko byli zdrowi.
Uwielbiam budzić się rano i widzieć ten uśmiechnięty pyszczek Tomaszka:)
Wkurzająca matka
Dzisiaj czuję się jeszcze gorzej. Obudziłam się z bolącym gardłem. Mam serdecznie dosyć tych chorób. Boję się, że zarazimy Tomasza tą anginą.
Do południa dzwoniła mama, żeby przyjechać na obiad. Jest przemęczona, bo też źle się czuje, a mimo to dorabia w lumpeksie w Poznaniu.
Jednak jak to ona, wszystko musi być zrobione.
Czuć było napięcie i miałam wrażenie, że zaraz znowu będzie jakaś granda. Oglądałam sobie w Internecie zdjęcia samochodów, bo mam zamiar kupić auto. Rozmawiam sobie z tatą, a ona do mnie, żebym tylko sama nie kupowała tego samochodu. Ja, że przecież to jest oczywiste, że sama nie kupię. A to już wystarczyło, żeby podniosło jej się ciśnienie i znowu zaczęła tę swoją gadkę, że przecież ona nic nie mówi, tylko chce dobrze itd. Ja pierdzielę co za babsztyl. Po prostu mistrzyni wymyślania problemów.
Potem poszła do ogrodu i mimo, że dzisiaj niedziela zaczęła wyrywać zielsko z kwiatów. Gdyby ktoś inny takie coś zrobił, to zaraz by wyzywała, że w niedzielę takich rzeczy się nie robi. Ale oczywiście Jaśnie Pani może.
Chyba jeszcze ojciec dostał ochrzan, bo chodził z przestraszoną miną. Boi się jej, że aż śmieszne. No ale gdyby był chociaż w części taki jak mamusia, to albo by się pozabijali, albo już dawno byłoby po rozwodzie.
Mama ma jeszcze trzy siostry i dwóch braci. Jednak to ona ma najbardziej wybuchowy i kłótliwy charakter.
Ciężko z nią mieliśmy i mieć będziemy.
Do południa dzwoniła mama, żeby przyjechać na obiad. Jest przemęczona, bo też źle się czuje, a mimo to dorabia w lumpeksie w Poznaniu.
Jednak jak to ona, wszystko musi być zrobione.
Czuć było napięcie i miałam wrażenie, że zaraz znowu będzie jakaś granda. Oglądałam sobie w Internecie zdjęcia samochodów, bo mam zamiar kupić auto. Rozmawiam sobie z tatą, a ona do mnie, żebym tylko sama nie kupowała tego samochodu. Ja, że przecież to jest oczywiste, że sama nie kupię. A to już wystarczyło, żeby podniosło jej się ciśnienie i znowu zaczęła tę swoją gadkę, że przecież ona nic nie mówi, tylko chce dobrze itd. Ja pierdzielę co za babsztyl. Po prostu mistrzyni wymyślania problemów.
Potem poszła do ogrodu i mimo, że dzisiaj niedziela zaczęła wyrywać zielsko z kwiatów. Gdyby ktoś inny takie coś zrobił, to zaraz by wyzywała, że w niedzielę takich rzeczy się nie robi. Ale oczywiście Jaśnie Pani może.
Chyba jeszcze ojciec dostał ochrzan, bo chodził z przestraszoną miną. Boi się jej, że aż śmieszne. No ale gdyby był chociaż w części taki jak mamusia, to albo by się pozabijali, albo już dawno byłoby po rozwodzie.
Mama ma jeszcze trzy siostry i dwóch braci. Jednak to ona ma najbardziej wybuchowy i kłótliwy charakter.
Ciężko z nią mieliśmy i mieć będziemy.
piątek, 6 maja 2016
Choroby
Jestem wykończona, wypalona. Tomasz od dwóch tygodni znowu siedzi w domu. Miał zapalenie oskrzeli i nadal nie może pozbyć się kaszlu. Karolina natomiast ma anginę. Ja jeszcze jakoś się trzymam, ale też trochę boli mnie gardło. Wczoraj przewiało mnie w Kwieciszewie i wieczorem kuło coś w prawym boku. Już myślałam, że to wyrostek, ale jakoś się rozeszło.
Kurcze, życie jest trudne.
A tego sprzątania. Ciągle coś trzeba robić, gotować. Karolina za bardzo nie poczuwa się, żeby mi coś pomóc. Ale mam kryzys.
Kurcze, życie jest trudne.
A tego sprzątania. Ciągle coś trzeba robić, gotować. Karolina za bardzo nie poczuwa się, żeby mi coś pomóc. Ale mam kryzys.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)