Takie tam moje przemyślenia:)
Rodzice niepełnosprawnych dzieci są bardzo dzielnymi osobami:) To jest raczej oczywiste:)
Musimy pogodzić się z koniecznością nieustającej pomocy dla naszych dzieci. Przezwyciężyć wiele negatywnych emocji, np. strach przed przyszłością, poczucie niesprawiedliwości losu.
Jestem przekonana, że wychowywanie niepełnosprawnego dziecka buduje dużą odporność psychiczną, siłę wewnętrzną i odporność na stres.
Ja sama nauczyłam się skupiać na sobie i na swoich potrzebach. Śmieję się, że w pewnym sensie zrobiłam się straszną egoistką.
Lubię w sobie to, iż często się śmieję i potrafię dobrze się bawić, pomimo ciągłej troski i konieczności poświęcania większej uwagi mojemu dziecku.
W przeszłości zmuszona byłam poradzić sobie z wieloma stresującymi sytuacjami i to dało mi siłę. Pamiętam siebie z czasów młodości, jako nieśmiałą, wrażliwą osóbkę. Nigdy nie byłam przebojowa, a jednak dałam radę i mam nadzieję, iż nadal tak będzie:)
Przeglądając Internet wiem, że takich mam jak ja są tysiące... i to też jest dla mnie ważne, bo nie czuję się samotna ze swoimi problemami...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz