poniedziałek, 20 kwietnia 2015

SUO

W piątek wieczorem teście zabrali Tomaszka i przywieźli go po dwóch dniach. Nie powiem trochę od niego odpoczęłam, a on ode mnie:) Dzisiaj miał tylko dwie godziny w szkole, a pani terapeutka nie przyjechała, ponieważ była po operacji. Oczywiście zgłaszała mi to wcześniej, lecz ja zapomniałam i na nią czekaliśmy.
Nawet nie mogę chwilę popisać, bo Loczek ciągle coś ode mnie chce...


 
 
Najlepiej, żebym go goniła...
Klapki ma założone odwrotnie i w ogóle mu to nie przeszkadza:)
 
 
   A więc miałam napisać o specjalistycznych usługach opiekuńczych, czyli o SUO. Organizuje je Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Tomkowi przysługuje 40 godzin miesięcznie. Zależy to od tego ile wypisze psychiatra. Ja chciałam tyle, więc mam, ale mogę to zmienić. Płaci się w zależności od dochodu. My płacimy 271 zł miesięcznie. U nas terapeuci przychodzą tak na dwie, trzy godziny, ale jeżeli potrzebuję w jakiś dzień cztery godziny, to też nie ma sprawy. Super, że jest taka możliwość i są na to środki. Na początku trudno mi było sobie wyobrazić, że jacyś obcy ludzie będą mi chodzić po domu i miałam z tym duży problem. Jednak szybko się do nich przyzwyczaiłam i teraz byłoby mi ciężko bez ich pomocy.
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz